Wino, śmiech i… rzucanie osadem z kielicha w stronę celu. Brzmi jak szalona impreza studencka? A jednak – to właśnie była jedna z ulubionych zabaw starożytnych Greków. Gra nosiła nazwę kottabos, a jej zasady są tak nietypowe, że do dziś budzą zdumienie historyków.
Co to właściwie był kottabos?
Kottabos to gra zręcznościowa, popularna szczególnie podczas sympozjonów – czyli męskich, greckich biesiad, gdzie pito, rozmawiano, śpiewano i filozofowano. W trakcie takiej uczty uczestnicy leżeli na kanapach i popijali wino. A gdy rozkręciła się atmosfera, niektórzy zaczynali grać w kottabos.
Celem gry było rzucenie resztką wina z kielicha (czyli osadem z dna) w stronę konkretnego celu – np. naczynia stojącego na środku sali. Ale nie byle jak! Trzeba było zrobić to z gracją – trzymając kielich za ucho jednym palcem, w pozycji półleżącej, i wykonując tylko ruch przedramieniem.
Zasady były różne, ale jedno się nie zmieniało – trzeba było trafić
Istniały różne warianty gry, np.:
- Kataktos – trzeba było zrzucić specjalny talerzyk z metalowego pręta.
- Oxybapha – trafiało się do miseczek pływających w wodzie.
- Kombinacja kataktos + oxybapha – wersja dla mistrzów, gdzie liczyła się siła, kierunek i rytm.
- Wersja z ptakiem zakończonym fallusem – serio, Grecy nie mieli ograniczeń, jeśli chodzi o symbolikę i żarty.
Niektóre źródła mówią, że zwycięzca mógł wygrać pocałunek, ciastko albo słodycze, ale też że gra miała wróżebny charakter – jeśli trafiłeś, wróżyło to szczęście w miłości.
Dlaczego Grecy w ogóle to wymyślili?
Greckie sympozjony były czymś więcej niż tylko piciem. To były intelektualne i towarzyskie spotkania, gdzie rozmowy mieszały się z muzyką, śpiewem i różnego rodzaju grami. Kottabos pozwalał na popisanie się zręcznością, stylem i dowcipem. Trochę jak dzisiejsze trick shoty z TikToka – tylko że z winem.
Gra dla mężczyzn… ale nie tylko?
Choć sympozjony były domeną mężczyzn, niektóre wazony pokazują, że w kottabos grały też kobiety – a konkretnie hetaire, czyli wykształcone i towarzyskie kobiety towarzyszące mężczyznom podczas uczt. Jedna z nich, o imieniu Smikra, została nawet uwieczniona w pozycji rzucającej na wazie z V wieku p.n.e.
Dlaczego dziś nikt w to nie gra?
Kottabos zniknął z historii, gdy zmieniły się zwyczaje biesiadne. W czasach rzymskich już go prawie nie znano, a dziś pozostały po nim tylko ilustracje na wazach i opisy w starożytnych tekstach. Mimo to – pozostaje fascynującym przykładem na to, jak zabawne, pomysłowe i dziwne potrafiły być rozrywki sprzed tysięcy lat.