Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen zaproponowała 28 września nowy pakiet sankcji w odpowiedzi na niedawną eskalację wojny Rosji z Ukrainą.
Pakiet proponuje wprowadzenie limitu na rosyjską ropę sprzedawaną do krajów trzecich, co „pomoże zmniejszyć dochody Rosji z jednej strony, a z drugiej utrzyma globalne rynki energii w stanie stabilnym”, jak twierdzi von der Leyen.
Komisja proponuje też kolejne zakazy importu, które „pozbawią Rosję dodatkowych 7 mld euro dochodów”. Pakiet ma również rozszerzyć listę produktów zakazanych do Rosji, co ma na celu „pozbawienie kompleksu wojskowego Kremla kluczowych technologii”, a także wymierzone jest w nowe rosyjskie osoby i podmioty.
Ponadto Komisja wprowadza nową kategorię sankcji, mającą na celu zintensyfikowanie wysiłków UE na rzecz rozprawienia się z obchodzeniem sankcji poprzez objęcie nimi osób, które je obchodzą.
W swoim oświadczeniu von der Leyen potępiła przeprowadzone przez Moskwę pozorowane referenda
w sprawie przyłączenia do Rosji, które odbyły się w okupowanych częściach czterech regionów Ukrainy w dniach 23-27 września. Powiedziała też, że mobilizacja w Rosji i ostatnie groźby prezydenta Rosji Władimira Putina o użyciu broni jądrowej są „kolejnymi krokami na ścieżce eskalacji”.
„Nie akceptujemy fikcyjnych referendów ani żadnej aneksji na Ukrainie. I jesteśmy zdeterminowani, aby Kreml zapłacił cenę za tę dalszą eskalację” – powiedział urzędnik.
28 września Rosja ogłosiła 98-procentowy wskaźnik poparcia dla secesji w nielegalnych referendach przeprowadzonych pod bronią na okupowanych terytoriach na Ukrainie.
Oczekuje się, że Moskwa wykorzysta te „wyniki” jako pretekst do nielegalnej aneksji części ukraińskich obwodów donieckiego, ługańskiego, chersońskiego i zaporoskiego, tak jak zrobiła to z ukraińskim Półwyspem Krymskim w 2014 roku.