W dziejach Uniwersytetu Oksfordzkiego istnieje intrygująca historia związana z postacią Henryka Symeonisa, która przez ponad pięć wieków pozostawała owiana tajemnicą. Kim był ten człowiek i dlaczego absolwenci uczelni musieli przysięgać, że nigdy nie zgodzą się na jego pojednanie?
Kim był Henryk Symeonis?
Henryk Symeonis, żyjący w latach 1225–1264, był zamożnym mieszkańcem Oksfordu. Jego dziadek, Symeon, pełnił funkcję urzędnika miejskiego za panowania króla Jana, a ojciec, również Henryk, należał do najbogatszych obywateli miasta. Sam Henryk Symeonis posiadał liczne nieruchomości w Oksfordzie, co świadczyło o jego wysokim statusie społecznym.
Zbrodnia i kara
W maju 1242 roku Henryk Symeonis wraz z innymi osobami został oskarżony o zabójstwo studenta Uniwersytetu Oksfordzkiego. Król Henryk III nałożył na nich grzywnę w wysokości 80 funtów i nakazał opuszczenie miasta. Mieli zakaz powrotu do Oksfordu aż do powrotu monarchy z Akwitanii. Jednak już na początku 1243 roku Symeonis ponownie pojawił się w mieście, gdzie sprzedał wyspę królowi, który następnie przekazał ją Zakonowi Braci Mniejszych.
Niezwykła przysięga
Najbardziej zagadkowym aspektem tej historii jest fakt, że przez około 550 lat absolwenci Uniwersytetu Oksfordzkiego, ubiegający się o tytuł magistra, musieli składać przysięgę, że nigdy nie zgodzą się na pojednanie z Henrykiem Symeonisem. Co ciekawe, już w XVII wieku nikt nie pamiętał, kim był ten człowiek ani jakie przewinienia popełnił. Dopiero w 1912 roku archiwista Reginald Lane Poole odkrył jego tożsamość i historię.
Dlaczego uniwersytet żywił tak długo urazę?
Istnieją różne interpretacje tego, dlaczego uniwersytet przez wieki podtrzymywał tę przysięgę. Niektórzy sugerują, że było to związane z niechęcią do przywrócenia Symeonisa do społeczności akademickiej po jego powrocie do Oksfordu w 1264 roku. Inni uważają, że przysięga stała się jedynie tradycją, której pierwotne znaczenie z czasem zostało zapomniane.
Zakończenie
Historia Henryka Symeonisa ukazuje, jak dawne wydarzenia mogą przez wieki wpływać na instytucje i ich tradycje. Przysięga składana przez absolwentów Uniwersytetu Oksfordzkiego jest dowodem na to, jak długo może trwać pamięć o dawnych konfliktach, nawet jeśli ich pierwotne przyczyny uległy zatarciu w mrokach historii.